środa, 31 sierpnia 2011

Love.

Ostatni dzień wakacji zaliczony do pozytywnych. Od rana bardzo miłe zakupy z Olgą. Ciekawa rozmowa z Klaudią. Przyjście Magdy i Inezy. Ciekawa niespodzianka. A tak nawiasem mam dobrą intuicję. Haha. Cały wieczór spędzony na rowerach. Przez zalew, osiedla, wojska polskiego, kościuszki i sejneńską. W Janzie sprzedają pyszne krokiety. Mm. Już jutro zaczyna się katorga. Czas iść do szkoły. Zacznie się czas kartkówek, klasówek i odpytywań. Choć jest tego dobra strona. Spotkam się z mnóstwem osób, których nie widziałam przez dwa miesiące. Będą fazy na biologii i religii. Siedzenie na dziedzińcu.. Jest nadzieja że nie będziemy musili nosić mundurków. Nie mam dzisiaj szczególnej weny do pisania. Jednym słowem, a w zasadzie czterema - to był dobry dzień.

Dziękuję Ci Moniko za ogromnie miło i zabawnie spędzone wakacje. :))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy