Dzień spędzony bardzo miło głownie w towarzystwie rodzinki i Moniki. Zauważyłam, że w każdym poście jest o niej wzmianka. Widzisz mam fioła na Twoim punkcie. Haha. Od rana - znaczy się od 11. Przybyła Ineza, następnie był szybki wypad z Justyną do spożywczaka po procenty, a później bazarek. Miligramy smrodu i pieczywo. Kolejno Noniewicza i McDonald. Mamy bardzo fajniste smerfy przy torebkach. Mamy zamiar iść po kolejne, aby miały towarzystwo. Po 2 godzinach nareszcie doszłyśmy do domu. Zrobiłam obiad i kulturalnie siadłyśmy przed TV. Obmyśliłyśmy szatański plan na piątek. Oj będzie się działo. Nie mogę się doczekać. A w środę jeśli wszystko się uda Pani M. nocuje u mnie i w czwartek idziemy razem na początek. Na szczęście mamy na 11, więc możemy w nocy zabalować. Jak to Ineza powiedziała, cytując : `rozpierdolimy system!<3`. Cały wieczór przesiedziałam z telefonem w ręku i włączonym GG, pisząc z Kamilem, który opowiadał mi większość czasu o anime. Podobało mi się to. Zastanawiałam się te jak można takie coś oglądać, ale doszłam do jednego wniosku. Może mnie, ktoś kto ogląda Anime, spytać jak ja mogę oglądać te seriale meksykańskie. I wszystko się wyjaśnia. :) Wieczorny czas,aż dziwnie mi się dłuży. To nie dobrze... Do jutra. ;**
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz