Kończy się już pierwszy tydzień ferii. Nie był cudowny, ale moge go raczej zaliczyć do pozytywnych. :)
Nie dawno zebrało mnie na dziwne rozkminy.. Nie wiem . Pomyśleć że w wieku 16 lat wiem co chce już robić w życiu i jak je sobie chce ułożyć.. Trochę dziwne.. Nie wyobrażam już siebie w zadnej innej pracy, niż jako lekarz. Nie wiem dlaczego. Nie wyobrażam sobie, że zostanę sama. Nawet nie ma takiej opcji.. Chcę spełnić swoje marzenia. Powoli i skutecznie będę próbować. Mam nadzieje, że dam radę. Że wszystko będzie po mojej myśli..
sobota, 28 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
Miś.
Tak na wieczór nie wiadomo skąd i dlaczego złapała mnie z deka melancholia.. Hmm.. Może faktycznie czas to zakończyć. Nie umiem tego dalej `trzymać`. Nie umiem w połowie siebie dawać. Nie umiem wszystkiego zaczynać.. Nie wiem czy chce.. Może faktycznie czas z tym skończyć.. Ehh.. Nie lubie mieć takich problemów. Jeśli je można nazwać problemem. Już jutro niedziela. Za tydzień będę już cieszyła się dwutygodniowymi feriami. Przy okazji będą zawody, treningi i s. Jakoś damy radę. :) Muszę jutro ogarnąć niemiecki i historię. I będę miała wolny poniedziałek.. A więc. Ide dalej zamulać. I oglądać CSI i Grey's Anatomy.
PS. ŚNIEG, ŚNIEG, ŚNIEEEEEEG. <3<3<3<3
środa, 11 stycznia 2012
wtorek, 10 stycznia 2012
Herbata.
Widze postepy w moim zaangazowaniu w nauke po szkole. Gorzej jest z siłownia. Jutro ide koniecznie. Zaczelam chodzić regularnie na treningi. W ferie zawody. Będę miała rękawice. Nareszcie.. Wszystko idzie na razie ku dobrej drodze.. Zobaczymy co bd dalej. Choc w życiu prywatnym mam na mysli uczuciowym jest ju ż troszke gorzej, konkretnie pustka. Choc w zasadzie jest to dobre. Do nikogo nie wzdychasz. I masz ogólnie wj. Raczej moge to zaliczyć do pozytywnych aspektów. A o pogodzie to juz nie wspomne. Nie nawidze kiedy jest ciemno i pada deszcz. Wrr.. Ogólnie rzecz biorąc bardzo lubię Pana A. ;*
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Ksiądz
Człowiek robi sobie nadzieje. Nie wiadomo jak i skąd, i na jakiej podstawie ale jednak. Choć wie, że to nigdy się nie ziści - marzy ile wlezie. Ale nadzieja umiera tak nagle jak nagle przyszła... Ogólnie rzecz biorąc jest beznadziejnie. Strasznie beznadziejnie. :)
niedziela, 1 stycznia 2012
Chomik
A więc. Dzisiaj krótko, zwięźle i na temat. Życzę wszystkim szczęśliwego nowego roku. I otóż zawiadamiam, iż Jasionek się zmienia. I to dzięki nowemu roku. A więc możecie się zdeczko zdziwić. Buźka. I całus dla najlepszej przyjaciółki , która to czyta. ;*
Subskrybuj:
Posty (Atom)