piątek, 26 sierpnia 2011

Hardcore.

Dzień bardzo mile spędzony. Dzisiaj spadłam z łóżka rano. Nie było to miłe. O 10 oglądnęłam Corazon Salvaje. Później rowerem przez miasto! - Do bibliotek i na bazarek. Od 15 zaczęłyśmy wycieczkę `w nieznane` z Moniką. Najpierw bulwarowa - opowieści o gburowatym okuliście. Następnie Reja, okrążenie całego osiedla Kowalskiego i skok na Biedronkę po lody, czekoladę, soki i wodee. Później zdecydowałyśmy się na rzekę ale pod torami. Siedziałyśmy tam gadając dobrą godzinę. W tym czasie przejechały dwa szynobusy. A Monika stwierdziła, iż musimy nagrać odgłos `walącego się` mostu na budzik. A za drugim razem chillowalyśmy sobie na pomoście i jedzie kolejny szynobus. Tym razem spokojnie sobie siedząc patrzyłyśmy na niego, z kolei Ci co tam byli gapili się na nas. To było dosyć dziwne ale zarazem fajne. Haha .  W domu byłam już po 18. Trochę wcześniej niż to zaplanowałyśmy. Ale mniejsza. Zdążyłam na swój serial. A przed chwilą skończyłam rozmawiać z Kamilem na GG. Jego opowieści o serialu Dragon Ball były bardzo fascynujące. Haha. Muszę już się zbierać.. Lecę do łazienki i idę spać. Jutro trzeba rano wstać. Idziemy na bazaar. Jupiiiii. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy