środa, 24 sierpnia 2011
Unicestwienie dusz.
Zastanawia mnie to czy znajdę miłość, a może ona znajdzie mnie? Może już na mnie czeka do 1 września, aż się zobaczymy. Zobaczymy się w szkole tak jak zawsze prawie codziennie w rok szkolny. Wpatrując się w siebie przez całe przerwy siedząc na dziedzińcu i wypowiedzeniu do siebie kretyńskiego `hej` mijając się. Chciałabym to zmienić. Zmienić wszystko. Całe moje dotychczasowe życie. Chciałabym z nim móc normalnie rozmawiać - jak z dobrym kumplem. Ciekawe czy mi się to uda... I ciekawe czy on faktycznie "czuje" to co ja uważam. Miejmy nadzieję, że wreszcie dowiem się tego. Jak to mówią. nadzieja umiera ostatnia.. Choć czasem jestem negatywnie nastawiona do tego uczucia i nie chciałabym, żeby mnie znów spotkało w tej samej postaci, to tęsknie za tymi wszystkimi durnymi rzeczami, które robi się mając motyle w brzuchu. Choć z innej strony mam wrażenie, że to uczucie jest mi zakazane przez mój wygląd. Ludzie mi cały czas mówią- " Jesteś ładna, taka jaka jesteś teraz. Nie zmieniaj się dla innych". Okej. Ale ja chce to zrobić dla siebie. Dokonam rzeczy niemożliwych.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
:*
OdpowiedzUsuń