poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Pinokio.
Wczoraj nic nie było z powodu wyjazdu do mojego świata. Chłopcy bzikowali na spacerze. Dobrze czasem tak oderwać się od miasta. Od wszystkich problemów. Zostawić je same na noc. Może same się rozwiążą. Otóż dzisiaj był jeden z nudniejszych dni. Jedynym moim wyjściem - było wyjście do kościoła. Mam z nim (w pewnym sensie) ogromny dylemat. Mianowicie dotyczący bierzmowania. Wiem, że może się to wydać błaha niesnaska, ale dla mnie jest ogromnie ważna. Imię mam wybrane, świadka również. Gorzej z kościołem. I tak, i tak trzeba iść do kancelarii po jakiś papierek albo zgodę albo odpis chrztu. I nie potrafię się zdecydować. W dużym miałam dwa poprzednie sakramenty i chodziłam tam od małego, a w małym bd miała ślub. Więc po papiery i tak trzeba latać. A w dużym do tego jest nowy proboszcz i nie wiadomo jakie rządy wprowadzi.. Mam wrażenie, że więcej argumentów pozytywnych jest do małego. Znam proboszcza, wiem jak i co trzeba. Ale będę musiała chodzić na roraty o 6 rano. A o tej porze nie mam zamiaru wstawać i jeszcze od razu po kościele do szkoły. Nie dałabym rady .. Hmm.. I jest 2:2 . Nie mam nikogo kto pomógłby mi wybrać.. Muszę zrobić to sama.. Zmieniając temat. Cieszę się, że dzisiaj nie poszłam z Monikami na miasto. Przynajmniej miały trochę czasu dla siebie, a ja żadnych problemów. Nie rozumiem nastolatków w moim wieku, którzy uważają picie za coś fajnego. Za coś co pomoże im zapomnieć. W taki sposób można baardzo szybko popaść w nałóg. To samo tyczy się papierosów. Nie wypowiadam się na temat sziszy itp , bo nie miałam nigdy z nią styczności (jak na razie) i nie będę pisała głupot i swoich wymysłów. A wracając to picie wódki by zapomnieć nie ma najmniejszego sensu, rano po piciu jest tylko ogromny ból głowy. A problemy nadal są. Nie zniknęły. Tak samo papierosy. Ludzie palą je, aby się odstresować. W moim wieku raczej dla szpanu. A potem kiedy są dorośli bęczą, że się w nałóg wciągnęli. Znam parę takich osób. Nie chcę w jakiś sposób obrażać tych ludzi co robią takie rzeczy. Ja tu tylko wyrażam swoje zdanie. Taki jest cel tego bloga. Wyrazić własne zdanie na temat rożnych głupot... Pokój. :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz