niedziela, 30 września 2012

Ona tu jest ..

Już po weselu. Było na prawdę zajebiście. Nabawiłam się jak nigdy. Poszaleliśmy z Czarkiem i Sylwią. Jednak dobrze, że wzięłam brata. Dobrali sie z Chomikiem i sobie popijali. A my z Sylwią po lampce wina. Nawet złapałam welon. A 'moim panem młodym' był hiszpan o imieniu Alex. Podjara na 102.
Obecnie siedze w domku z dwoma psami. Korzystam z chwil wolnego laptopa. I powoli ruszam z robieniem pracy domowej i czytaniem książek.
Oficjalnie stwierdzam, że bardzo lubie i śluby i wesela . :)
Ale teraz wracamy do rzeczywistości..

Moja mordka z welonem :))


czwartek, 27 września 2012

Hommie,

Dzień mile spędzony w szkole z moją klasową rodzinką. Kocham ich wszystkich całym, swoim małym serduszkiem.  Jeszcze tylko jutro a w sobote wesele. Nie moge się już doczekać.
Dietetyk zaliczony. Nabrałam jakby to ująć.. Mam wiekszą nadzieję, że schudne. Mam nadzieje, że dieta i ćwiczenia pomogą. Już nie moge się w zasadzie tego doczekać..
Irytuje mnie to, że przez szkołe nie mam na nic pieniędzy. A i tak nadal nie kupiliśmy wszystkich książek. Pieprzony program edukacyjny. Widać jak wydawnictwa mało zarabiały. I pomyśleć, że wyprodukowanie 1 podręcznika kosztuje mniej niż 1zł. A my płacimy nawet po 40-50 za sztuke.. To sie w głowie nie mieście co sie dzieje w tym kraju. No ale narazie jeszcze się nie wtrącam. Przyjdzie i czas na mnie, kiedy bd miała coś do powiedzenia.
Kończe te wypociny. Dzisiaj wieczór z matematyką. :)

Taki tam zalew :)

środa, 26 września 2012

:)


Jest 10 a ja sobie leże w łóżku. Obok mnie mój wierny pies Miśka. Czuje się zdecydowanie lepiej. Zatem jutro lecimy do szkoly. Musze dzisiaj nadrobić sporo materiału, no ale cóż uroki chorowania. Dzisiaj po szkole wpada do mnie Bańka to może pomoże mi jakoś ogarnąć to wszystko. Troche irytuje mnie ten fakt że nie mogę iść na trening.. Ostatnio zaczęłam je bardzo lubić. Myślę, że  z tego powodu że trenuje w pozycji leżącej, nie z moim ukochanym KBKSem no ale sam fakt leżenia mnie rajcuje. Tych ktorzy to czytają to informuję, że trenuje strzelectwo sportowe. Jedyny w zasadzie sport, w którym się odnajduje. Marze o Rio za 4 lata. Więc przez liceum musze dosyć mocno się przyłożyć. Na szczęście tę pierwszą klase moge sobie przysłowiowo "odpuścić". Wszystko jest ogólne i narazie banalne. Wystarczy że bd się troszeczke więcej uczyć przedmiotów które mi odpadają w drugiej klasie tj. edb, pp, WOK, WOS itd. Jak bd miala z tych przedmiotów 5 to będę meega szczęśliwa. Dosyć wysoko sobie od początku roku ustawiłam poprzeczke, a mianowicie chcę wyciągnąć na pasek na koniec roku. Myślę, że moja ambicja nie zniosłaby widoku świadectwa bez biało-czerwonego paska.
No ale cóż, nic na to nie poradzę. :)

A tu macie dwa smerfy :) Po lewej Ola, moja siostra. Po prawej jej przyjaciółka Weronika.




































I widok z balkonu, któregoś letniego dnia. :))

wtorek, 25 września 2012

Frugo

Cały dzień spędzony w domku. Przeziębienie męczy. Jutro też sobie jeszcze zrobie wolne od szkoły. Nie ogarniam totalnie. Dzisiaj sobie zarwe noc i będzie fajnie. W zasadzie to nabrałam takiej motywacji. Do wszystkiego. Bardzo sie ciesze z tego powodu. :) Murzynek babci najlepszy na swiecie.

poniedziałek, 24 września 2012

Hehe

Natalka dzisiaj mnie ustawiła do pionu. Kocham ją za to. Wiem co mam robić i bd to kontynuować. W czwartek dietetyk. Oby nie bylo tak jak z zębami.. Mam ogromną nadzieje..
Ogólnie dzień bardzo fajnie spędzony. Uwielbiam swoją nową klasę. Na prawde. Nigdy chyba tak nie miałam. Bardzo sie ciesze z tego powodu. Wszyscy się śmieją. Każdy z każdym rozmawia. I to jest to.
Jestem już w klasowym paringu Paulina+Albert rlz. haha. No i ogólnie powolutku. Rozchorowałam się przez weekend. Jutro nie ide do szkoły. Cały dzień leże w łóżku pod kołderką i gram w gry. :D Kolorowych snów. :))

niedziela, 23 września 2012

Wszystko

Skończyły się męczące mnie co chwile myśli. Mam ochote żyć, spełniać marzenia. Robić to co kocham pomimo wszytskich. Krytyka zawsze spoko. Ale mam ją w głębokim poważaniu. Niech ludzie myślą co chcą na mój temat. Ja wiem, że wszystko to o czym teraz marze kiedyś się spełni! Pomimo tego że nikt we mnie nie wierzy. Ja dam z siebie wszystko. I mam zamiar pokazać wszystkim niedowiarkom że jestem lepsza niż myśleli.
Wyjade do Irlandii będę pracować w ukochanym zawodzi i stworze szczęśliwą rodzine. Jeżeli coś sie nie podoba. Not my business :)

Nicki

Jedna osoba potrafi tyle zmienić. Jeszcze wczoraj nie wiedziałam co robić. Dziś zdałam sobie sprawę, że muszę być silna. Nie dać sobie wejść na głowę. Być asertywna. Walczyć o swoje. Mieć swoje zdanie. I najważniejsze być sobą pomimo wszystko i dążyć do spełnienia marzeń. Nowa porcja energii jak najbardziej będzie dobrze wykorzystana. Obym wytrzymała wszystkie burze!

sobota, 22 września 2012

...

Musze przejść przez to wszystko sama.. Każdy się ode mnie odwrócił.. Nikt mnie nie rozumiej.. Nawet się nie stara. I weź coś powiedz. Boje się tego wszystkiego. Chyba przechodze załamanie psychiczne.. Może depresje.. To jest straszne, kiedy człowiek uświadomi sobie, że wszystko wokół niego jest kłamstwem.. Jednym wielkim kłamstwem.. Kiedy zostaje znowu sam. I sam musi sobie ze wszystkim radzi.. Nie potrafie już żyć tak jak wcześniej. I pomyśleć raptem miesiąc temu wszystko było w porządku. Widocznie zbyt w porządku... Jak zwykle..

czwartek, 20 września 2012

Puffle

Najgorsze w tym wszystkim są wieczory.. Człowiek zdaje sobie sprawe, że jest beznadziejny.. W zasadzie zrozumiałam że ja wcale siebie jeszcze nie znam. Nie mam pojęcia jaka jestem.. Cały czas ksztaltuje się mój charakter.. Coraz więcej decyzji pojawia sie na mojej drodze.. Boje sie że wybiore, tę złą ściężkę.. Te uczucie bezsilności dobija. Nie wiem już sama czego chce.. Wiem że straciłam swoją pewność siebie moja samoocena znacznie podupadła. Zdałam sobie sprawe, że jestem beznadziejna. W zasadzie we wszytkim. Nic mi nie wychodzi. Ani nauka, ani sport, ani nic. Nie umiem odnaleźć siebie. To jest najgorsze.. Musze zacząć walczyć.. Bo już powoli zaczynam mieć dosyć tego mętliku. 

poniedziałek, 3 września 2012

The begining.

Czas odpoczynku niestety dobiegl końca... WIEEELKA szkoda.. Teraz szkoła, nauka.. Och.. Nie wiem jak ja to wytrzymam no ale trzeba. Dobra tak krótko bo Kuba sie na mnie denerwuje że z nim nie pisze. hahaha. Buziaki.

Obserwatorzy