wtorek, 27 grudnia 2011

Choinka

Święta, święta i po świętach. Jak to jest mawiane już od ponad 3 lat. Szkoda, ze nie jestem małym dzieckiem. Wierze w mikołaja i czuje magie świąt.  a nie tak jak teraz. w tym roku te święta wyglądały bardziej na wielkanocne niż bożonarodzeniowe. szkoda mi trochę tego wszystkiego. nie wiem czemu. szkoda mi choinki która pięknie się błyszczy. szkoda mi prezentów. tych wszystkich rzeczy które są ważne podczas bożego narodzenia. w tych czasach to jest już bardziej spotkanie rodzinne niż święta. szkoda ze już tak jest. wszystkim zaczyna rządzić komercha. wszystko traci sens i swoje prawdziwe barwy.. nawet ciężko tu mówić o czymś takim jak szczęście czy miłość.. doszłam do wniosku ze jestem samotniczka i wcale dobrze mi z tym. uświadomiłam sobie ze to wszystko czego tak bardzo pragnęłam w zasadzie nie ma dla mnie znaczenia. wiem ze w przyszłości bd kierować się tylko kariera. o ile jakaś będzie. rodzina tez myślę ze będzie. ale raczej na uboczy. i raczej nie rodzina tylko dziecko. tak myślę ze przynajmniej w moim przypadku nie znajdę sobie mężczyzny z którym spędzę całe życie. to chyba nie na tym polega. nie wiem czm ale do dzisiaj chciałam stworzyć w przyszłości rodzinę jak z obrazka- tata, mama i gromadka dzieci.. a teraz.. zwrot o 180 stopni. mąż nie potrzebny, po drugie się nie znajdzie. dzieci okej. ale jedno maks dwa. i to na zasadzie wychowania ich jako samotna matka... a zesz już głupoty gadam. i tak tego nikt nie przeczyta. musiałam się sama wyżyć na czymś.. bo już za dużo myśli kłębi się w mojej głowie.. jest już mniej.. wypisane na stronach bloga.. ale dalej meczą i nurtują ..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy