Byłam dzisiaj na pogrzebie wujka. No dla mnie wujka, prawidłowo byl bratem mojego dziadka. Nie lubie takich rzeczy.. Nie potrafie patrzeć na te smutne twarze najbliższych zmarłej osoby. A o samym zmarłym nic nie powiem. Przeraża mnie śmierć.. Przeraża mnie to że kiedyś na pewno się umrze.. Najgorsze jest to że na pewno.. I nie wiadomo kiedy. Wszystko na co człowiek pracował, jego wszystkie marzenia, ambicje, myśli znikają w sekundzie z tego cudownego świata.. Zostaje tylko zimne ciało bez duszy i ból najbliższych.. To jest chyba najgorsze.. Szkoda tych wszystkich ludzi, którzy jednak w jakiś sposób byly do tej osoby przywiązane..
Trochę winie sie za to że nikomu nie powiedziałam o moim śnie.. Równo dwa tygodnie temu przyśniły mi sie prababcie. Mama wujka przyszła w czarnej, żałobnej sukni.. Dopiero dzisiaj zdałam sobie sprawe, że mnie ostrzegała.. Powinnam powiedzieć to innym.. Może zdążyli by się z Nim pożegnać.. Ale za to odszedł we śnie. Bez bólu. Już nie cierpi jak przez poprzednie 3 miesiące..
Mam nadzieję że są gdzieś tam w górze razem we trójke szczęśliwy. Dwoje bracia i Matka.
Niech spoczywają w pokoju..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz